Lara Croft obchodzi w tym miesiącu 30. urodziny. Serię Tomb Raider sprzedano w ponad 100 milionach egzemplarzy, ale droga bohaterki była pełna potknięć: od przymusowej corocznej produkcji, przez nieudane eksperymenty z klimatem, po głośne kontrowersje wokół jej wizerunku.

Od niespodziewanego hitu do gry „na akord”

Pierwsza część powstała w 1996 roku w niewielkim zespole z Derby. Nikt nie spodziewał się, że spokojna gra o wykształconej archeolożce z dobrego domu odniesie taki sukces. Gdy wydawca, firma Eidos, zorientował się, że ma w ręku żyłę złota, studio Core Design musiało dostarczać nową odsłonę co roku.

Po czterech grach twórcy mieli dość. W 1999 roku w finale „The Last Revelation” pogrzebali Larę pod zawalającą się piramidą. Informację o jej śmierci umieścili na końcu dokumentacji projektowej, licząc, że szefowie nie dotrą tak daleko. Mieli rację: zarząd wpadł w furię dopiero po fakcie, kiedy zmiana zakończenia była już niemożliwa. Wydawca zażądał więc fabularnego obejścia, żeby wycisnąć jeszcze jedną grę na pierwszą konsolę PlayStation. Tak powstało „Tomb Raider: Chronicles”, które zaczyna się od ceremonii pożegnalnej Lary i opowiada o niej we wspomnieniach.

Mroczna Lara, irytujący towarzysze i słabe filmy

W 2003 roku na PlayStation 2 ukazała się „The Angel of Darkness”. Miała być dojrzalsza i bardziej drapieżna, ale zamiast eksplorowania egzotycznych świątyń gracze dostali ponury Paryż i rozmowy z postaciami z marginesu. Zarzucano jej też błędy techniczne, kiepskie sterowanie i mechanikę siły, która wymagała „rozbudowania mięśni” Lary, zanim zdołała przesunąć zwykłą skrzynię. Doszedł do tego drugi bohater, Kurtis Trent.

Z kolei po przejęciu serii przez studio Crystal Dynamics Lara dostała towarzyszy. Najbardziej krytykowany jest Jonah z rebootu z 2013 roku, który w kolejnych częściach wpada w tarapaty niemal bez przerwy: bywa więziony, torturowany, porywany, uznany za zmarłego czy ranny w katastrofie lotniczej.

Filmy też nie zachwycają. Pierwszy, z Angeliną Jolie, ma swoich sympatyków, ale kontynuacja „The Cradle of Life” zebrała bardzo słabe recenzje. Krytyk Philip French nazwał ją „powtarzalną i dziwnie bezwładną”.

Reklamy, Playboy i spór o wizerunek

  • Wizerunek Lary reklamował płatki śniadaniowe, napoje i samochody. Do słabszych momentów należy reklama dla niemieckiego magazynu kobiecego z 1999 roku, w której bohaterka marzyła o ślubnej sukni, a także dziwaczny spot konsoli Dreamcast.
  • Modelka Nell McAndrew, która promowała „Tomb Raider III” jako żywa Lara, pojawiła się w „Playboyu”, a na okładce widniało logo gry i napis „LARA CROFT NUDE”. Core Design pozwało wydawcę i wygrało: sąd nakazał zaklejenie logo na 20 tysiącach egzemplarzy.
  • Przy rebooterze z 2013 roku oburzenie wywołały wypowiedzi twórców. Dyrektor artystyczny Brian Horton mówił o „pięknie i bezbronności” Lary, a producent wykonawczy Ron Rosenberg po zwiastunie, w którym mężczyzna obmacuje bohaterkę, stwierdził, że gracze zechcą ją „chronić”. Krytycy uznali to za sprowadzenie silnej postaci do roli damy w opałach.

Co to znaczy dla graczy w Polsce

Tomb Raider to marka globalna, więc te same gry, filmy i spory trafiały także do polskich odbiorców. Historia Lary pokazuje dwie rzeczy, które widać też na dzisiejszym rynku: corocznie wydawane kontynuacje szybko się wyczerpują, a bohaterka sprawdza się najlepiej wtedy, gdy zachowuje to, za co ją polubiono, czyli samotną eksplorację i tajemniczość.

Na horyzoncie jest nowa przygoda, zapowiedziana na przyszły rok. Szczegółów nie podano, więc o dacie i platformach dla polskich graczy trzeba będzie poczekać na oficjalne ogłoszenia wydawcy. Mimo wszystkich wpadek Lara nadal należy do czołowych ikon kultury gier.

Źródło: The Guardian – „Lara Croft is 30! We look at the video game icon’s biggest blunders”

https://balltraps.com/pakiety-medyczne-dla-firm-zwieksz-lojalnosc-i-satysfakcje-pracownikow/ https://bestiae.pl/ubezpieczenie-zdrowotne-z-dostepem-do-szpitala-pakiet-dla-wymagajacych/ https://wanguardpr.pl/gdzie-kupic-pakiet-telewizja-internet-w-najlepszej-cenie/